"Próba wejścia nieuprawnionych osób". TK reaguje na incydent przed swoją siedzibą

Dodano:
Siedziba Trybunału Konstytucyjnego Źródło: PAP / Radek Pietruszka
Część sędziów-członków KRS próbowała w środę wejść do siedziby Trybunału Konstytucyjnego, co zostało im uniemożliwione. TK wydał w tej sprawie oświadczenie.

Sędziowie-członkowie KRS chcieli spotkać się w siedzibie trybunału z czwórką sędziów, wybranych w marcu przez Sejm na członków Trybunału Konstytucyjnego. Przypomnijmy, że nie zostali oni dopuszczeni do orzekania, ponieważ nie złożyło ślubowania przed prezydentem RP.

– To, że też tutaj jesteśmy, wynika z tego, że wybór sędziowskiej części KRS, popieranej przez środowisko sędziowskie, jest istotnym przełomem w przywracaniu praworządności w Polsce. Natomiast ta praworządność może być przywrócona dopiero wówczas, kiedy Trybunał Konstytucyjny zacznie funkcjonować – powiedziała sędzia Monika Frąckowiak z KRS.

Ostatecznie sędziowie nie zostali wpuszczeni do siedziby TK. Rzecznik trybunału Weronika Ścibor przekazała, że "nie ma zgody na odbywanie jakiegokolwiek spotkania w tym momencie", ponieważ "trwają narady".

– Jeżeli państwo chcą się z państwem spotkać, nie widzę problemu. Natomiast na terenie siedziby nie uzyskali zgody na odbywanie spotkań. Musieliby państwo się specjalnie umówić i zachęcam do tego. Wtedy wyznaczymy państwu dzień, godzinę i serdecznie wtedy państwa do siedziby Trybunału zaprosimy – stwierdziła, zwracając się do zebranych przed wejściem członków KRS.

TK: Próba wejścia nieuprawnionych osób

Trybunał Konstytucyjny wydał w środę popołudniu komunikat w sprawie próby wejścia do jego siedziby przez "nieuprawnione osoby".

W oświadczeniu podkreślono, że czwórka sędziów, która złożyła "ślubowanie" przed Sejmem nie może podjąć swoich obowiązków, dopóki nie dopełni odpowiednich formalności. Jednocześnie mogą oni przebywać w siedzibie trybunału, gdzie są "za każdym razem przyjmowane". Nie są jednak uprawnione do odbywania w siedzibie TK spotkań z zapraszanymi przez siebie gośćmi z zewnątrz. Taką informację przekazał prezes trybunału Bogdan Święczkowski.

"Przypisywanie Prezesowi TK stwierdzenia, że «to jego prywatny Trybunał» jest natomiast kłamstwem, tym bardziej niegodnym, że – według mediów – pochodzi od jednej z osób wybranych przez Sejm na sędziego. Przypominamy ponadto, że Krajowa Rada Sądownictwa, którą miały reprezentować osoby próbujące wejść do siedziby TK, nie ma kompetencji do kontrolowania ani nadzorowania pracy Trybunału Konstytucyjnego" – czytamy.

Źródło: X / Onet
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...